– Jak się nazywa ten ptak?
– Ten? To Stukan.

„Wielka ciekawość” Anna Nasiłowska, Elżbieta Lempp

Noworodki są bezradne zarówno w kwestiach ruchowych, jak i w wyrażaniu swoich potrzeb. Pierwsze komunikaty ze światem to krzyk i płacz. W ten sposób przekazują informacje o potrzebach biologicznych. Z czasem rozwijają sposoby, jak zwrócić na siebie uwagę oraz jak przywołać rodziców, a rodzice uczą się rozróżniania tych komunikatów.

ROZWÓJ MOWY

Okres przedsłowny, gestykulacja

To informacja zastępująca słowa, dlatego jest ważnym składnikiem komunikacji. W 8-10 m.ż. pojawiają się pierwsze gesty, które zazwyczaj służą porozumiewaniu się z matką np. jeśli niemowlę chce, aby mama podała mu zabawkę, wykonuje szereg różnych zachowań niewerbalnych.

Około 11-12 m.ż. rozwija się komunikacja referencjalna, polegająca na pokazywaniu obiektów, które znajdują się w bliskim otoczeniu. Od pokazywania dziecko przechodzi do podawania danej rzeczy, tym samym oczekując komentarza lub aprobaty od opiekuna. Następnie rozwija się umiejętność wskazywania i etykietowania (nazywania) obiektów.
Przykład: do pokoju wchodzi pies, dziecko wypowiada rząd dźwięków, patrząc to na psa to na opiekuna.
Aby dziecko kontynuowało niewerbalną ekspresję emocji, opiekun musi na nie reagować. Maluch może przestać prosić np. o zabawki, jeśli mama nawet z rzadka nie będzie chciała mu ich podawać.

Nie każdy gest spełnia funkcję informacyjną. Niekiedy jest to odwzorowanie pewnych rzeczy czy zdarzeń np. malec przykłada piąstkę do ucha i wydaje dźwięki, co może przywodzić na myśl, że właśnie wykręcił do kogoś numer.

Niemowlęta wychwytują różne typy i cechy charakterystyczne mowy. Mają również swoje preferencje, do których najczęściej należy głos matki.

Okres przedsłowny, gruchanie (głużenie)

Czyli pierwsze dźwięki, które poprzedzają mowę. Wydawane w sposób przypadkowy pomruki, piski, mlaskanie, nieplanowane poruszanie ustami, gruchanie do samego siebie. Taka aktywność sprawia Twojemu dziecku przyjemność.

Okres przedsłowny, gaworzenie

Około 2 m.ż. dziecko zaczyna wydawać odgłosy bliższe mowie. Pojawiają się dźwięki jednosylabowe (aa, oo), połączenia samogłosek i spółgłosek (guu), a nowym formom wokalizacji towarzyszy uśmiech bądź śmiech. Maluch gaworzy sam do siebie, ale jeśli będziesz go słuchać, jego inicjatywa się wzmoży.

Około 6 m.ż. uwidacznia się gaworzenie samonaśladowcze. Charakteryzuje się łączeniem kilku identycznych dźwięków (babababa) i nie ma to jeszcze związku z nadawaniem im znaczenia. Taki zestaw sylab może Ci się kojarzyć z określonymi słowami, jednak jest to po prostu trening dziecka. Maluch zacznie wypowiadać pierwsze słowa w momencie, gdy umysłowo zrozumie związek słów z jego znaczeniem.

Nie ważne, jakim językiem posługuje się najbliższe środowisko, wszystkie niemowlęta gaworzą tak samo. Dopiero z czasem dziecko wybiera dźwięki, które słyszy. Mamy wtedy do czynienia z dryfowaniem gaworzenia, czyli ze stopniowym jego podążaniem w kierunku języka, którym posługuje się otoczenie.

Pod koniec 1 r.ż. przemija jednosylabowe powtarzanie, startuje natomiast łączenie różnych dźwięków (da-duuu, buu-nii). Pojawia się „ujęzykowienie”, czyli podstawowe cechy mowy. W gaworzeniu dostrzec można kształt intonacji charakterystycznej dla mowy dorosłych ze środowiska dziecka.

Badacze zanalizowali wokalizację u dzieci niesłyszących. Niemowlęta, które nie słyszą mowy, również przechodzą okres gaworzenia. Nie przebiega to jednak tak samo, jak w u dzieci słyszących. Różnice stają się zauważalne pod koniec fazy gaworzenia, nie występuje bowiem gaworzenie samonaśladowcze, a liczba ukształtowanych sylab jest znacznie ograniczona.

Czy dziecko może nie gaworzyć? Taka wyjątkowa sytuacja zdarza się, gdy np. u dziecka występowały problemy z oddychaniem i było ono wspomagane przewodem implantowanym do tchawicy. Po powrocie do normalnego oddychania umiejętność do artykułowania słów jest mniejsza, niż u pozostałych rówieśników.

Semantyka

Kiedy dziecko zaczyna mówić, mowa rozwija się w zawrotnym tempie. Semantyka bada sposób, w jaki dziecko przyswaja słowa i ich znaczenie, a w wieku 2 lat uczenie się słów nie należy do łatwych zadań. Z rozmów osób dorosłych, które wypowiadają tysiące różnych wyrazów, trzeba nauczyć się rozpoznawania stanów (radość), czynności (biegać) i rzeczy (łyżka). Ponadto nauka słów związana jest z rozwojem pojęć. Jedna rzecz zwykle jest etykietą dla całej klasy obiektów, np. kot jako zwierzę, kot jako zabawka.

etykietowanie

Ok 2 r.ż. rozpoczyna się opanowywanie słów i ich znaczeń. Pierwsze słowa powstają z sylab, które są najlepiej wyćwiczone. Tym samym dzia-dzia jest na straconej pozycji, ponieważ taki zestaw trudniej jest dziecku powtórzyć niż np. ma-ma, ta-ta, ba-ba. Związek dźwięku z jego znaczeniem stanie się dla Ciebie zauważalny, gdy maluch na widok danej osoby czy rzeczy zaczynie wypowiadać nazwę. Wypowiadanie słów spełniać będzie raczej funkcje pragmatyczne, czyli dziecko będzie prosić o rzeczy, zadawać Ci pytania albo będzie chciało się poskarżyć.

Następuje eksplozja słowna, czyli etykietowanie wszystkiego, co obejmuje wzrok. W wieku 6 lat dziecko dysponuje słownikiem ok. 10 tysięcy słów. Między 1 a 6 r.ż. dziecko uczy się średnio 6-10 słów dziennie.

Rozwój szybciej postępuje w zakresie rozumienia niż produkowania słów. Oznacza to, że słownik bierny jest bogatszy od słownika czynnego. Zresztą, dorosła osoba również więcej zrozumie niż wypowie nowych słów.

Charakterystyka wczesnych słów dziecka

Uczenie rozpoczyna się od etykietowania, a następnie rozszerzania etykiet o inne przykłady np. pudel to pies, pies z książeczki to też pies. Dziecko tworzy kategorię „pies” i obejmuje nią rzeczy o tych samych cechach.

U naszych maluchów często słyszymy:

  1. Hipergeneralizację, wczesny błąd językowy, gdzie dziecko stosuje nazwy, które dopiero poznało wobec obiektów, których nazw jeszcze nie zna. Błąd ten występuje częściej, gdy się wypowiadamy, niż gdy mamy zrozumieć cudzą wypowiedź.
    Przykład: Kasia nazywa pomarańczę piłką. Pokazujemy Kasi
    piłkę, pomarańczę i jabłko. Prosimy, by pokazała pomarańczę i Kasia bierze do rączki pomarańczę
  2. Hipogeneralizację, dziecko nie stosuje znanych już sobie etykiet, mimo że są właściwe dla danych obiektów. Błąd ten częściej występuje w rozumieniu, niż w wypowiadaniu się.
    Przykład:
    struś sowa motyl papuga. Wśród podanego zestawu Kasia ma wskazać ptaki. Kasia wskazuje sowę, papugę i motyla, bo prziecież “struś nie lata”, więc nie włącza go do kategorii „ptaki”.
  3. Wymyślanie nowych słów (neologizmy), czyli tworzenie nowych nazw do etykietowania rzeczy i zjawisk, dla których nie zna jeszcze nazw właściwych. Dziecko tworzy odmiany poprzez analogię.
    Przykład: Idę na spacer z dziadziem, więc idę też babem. Pan, który rozkopał ulicę – pan rozkopany. Wyrównywanie końcówek: bawiem misiem.
  4. Holofazę (ok. 2 r.ż.), kiedy maluch określa więcej myśli za pomocą pojedynczego słowa np. piłka – „chcę piłkę”, „piłka mnie uderzyła”.

Doświadczenie jest istotne i niezbędne, aby proces rozwoju semantycznego można uznać za właściwy oraz kompletny. Żadne dziecko nie rodzi się obeznane w znaczeniach słów, wiedzę tę nabywa dzięki otoczeniu społecznemu. Warto również pamiętać, że dzieci rozwijają się w różnym tempie.